piątek, 1 marca 2013

Śmieci w mojej głowie(na bieżąco)

 "irys": Śmieci w mojej głowie: ...Nie wiem co pisać....to znaczy wiem....może książkę napiszę...tylko jaką...

...Jesteś moja jesteś moją wodą,jesteś moim słońcem...Jesteś moim wiatrem,jesteś moim pocałunkiem...Jesteś czarnym mustangiem na którego grzbiecie pędzę przez pola miłości do ukrytego w cieniu gór skalistych zamku...

to jest takie moje pisanie,tworzenie a w gruncie rzeczy...to jest to moje,oryginalne...

Może jeszcze coś...

...Robię wino z białych gwiazd,dodaję miłości ażeby osłodzić,dodaję wytrwałości ażeby wino z gwiazd przetrwało,zostało ze mną....bo będę się upijał winem białym,słodkim.... winem które nazywa się B.

...i kolejne śmieci...

Mówię Kocham Cię...i wiem,że to za mało....bo słowo które chcę żeby miłość moją do Białego wina słodkiego,a jednocześnie wytrawnego do B. było słowem tylko moim chcę słowem tym opowiedzieć,wszystko co czuję do zaczarowanej B.,pięknej tak zwiewnej jak poranny wiatr
tak ciepłej jak promienie słońca....Wiem,że B. jest jak woda gdy zachce mi się pić....napiję się nią....Wiem,że B. jest jak promienie słońca....gdy będzie ciemno....przyjdzie i rozjaśni dookoła życie...Wiem,że gdy się zatrzymam nie będę mógł wzlecieć...i Ona przybędzie....i polecę na wzgórza jasne...bo B. jest wiatrem moim,bo Kocham,bo miłuję Ją....bo B. to moje życie.

...i może jeszcze coś...

Z Tobą będę do końca życia razem będziemy budować zamki na piasku,razem będziemy się radować,rozmawiać,robić plany na przyszłość...bo jest to miłość nieskończona przy której nie ma znaku równa się.
Wszechświat jest filozoficznym natchnieniem dlatego,że jest nieskończony jak nasz miłość.

...i jeszcze coś...

Moja miłość ma na imię B.
Jest słodkim winem,białym.Zrodzonym z anielskich gwiazd,smakującym jak miłość niespełniona,
mającym zapach raju....B. jest moją miłością niepoznaną....i miłości nigdy nie powiem starczy
...nigdy...będę mówił....jeszcze... mocniej....z całej siły mnie Kochaj,a jestem i będę Twój na wieki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz